Przypatrz Się bliżej, Prawdziwemu Życiu….

rio-2521237_960_720 (1)PRZYPATRZ SIĘ BLIŻEJ PRAWDZIWEMU ŻYCIU

Tęsknisz za bliska osobą. Odpędzasz myśli. Szukasz jakiegoś uniwersalnego zajęcia. Na próżno. Znowu masz przed oczyma, to samo, czyli jej twarz, sylwetkę. Słyszysz jej glos. Cóż z tego, że możesz oglądac ją nawet na co dzień, rozmawiając przez skype. Wiesz, to cudowne urządzenie, uratowało wiele ludzi przed załamaniem, którzy żyją w rozłące. Po rozmowie, która wprowadziła cię znowu w stan normalny, niestety, po jakimś krótkim czasie znów tęsknisz, jak wariat, jeszcze z większą siłą.

Kto nie przeżył, nie uwierzy. Takie dramaty przeżywają młodzi ludzie, zresztą nie tylko młodzi, którzy muszą wyjechac z kraju za chlebem.

Trzeba mieć silną psychikę, żeby nie wpaśc w jakieś nałogi.

Właśnie w takich sytuacjach, ludzie nie wytrzymują i ratują się,  nałogami.  Wpadają w różne skrajności. Dochodzą do głosu, ich słabe strony.  Cóż można powiedziec?. Trzymaj się ludzka istoto, nie załamuj się. Śmiej się na siłę, żeby mózg wytwarzał endorfiny, odpędzaj zniewalające myśli i szukaj tysiące zajęc, żeby zmienic swój tor myślenia.  Musisz stawic czoła temu olbrzymowi, jakim jest tęsknota.

Tak, ta przeklęta tęsknota, rodem z piekła i to z tego najgorętszego, które pali nasze serce. Uparty nieposłuszny umysł, ciągle wraca do przeszłości i narzuca natrętne pytanie: przecież nie musi tak być, dlaczego tak jest?

Nie ma odpowiedzi na to piekielne pytanie, chyba sam belzebub je stawia. Kochany umyśle, wymyśl coś. Poszukaj rozwiązania dla tego trudnego zadania matematycznego, chociaż jego trudnośc sięga niebios. Każdy młody człowiek, musi wejść na swoją ścieżkę życiową.

Jego cel, który sobie wyznaczył, łagodzi wszystkie trudności, napotkane po drodze.

Tak znamy to z autopsji. Wiemy też, że takie nagłe przecięcie codziennych więzi z bliskimi, to straszny wyrok.

Hm, powiesz, że wszystko przemija, zmieniają się nasi znajomi, bliscy odchodzą na tamten świat, zmienia się też nasze myślenie, my sami też się zmieniamy. Tak, ale żeby to przepracowac, trzeba zapłacic za zmiany ogromnym cierpieniem.

Kiedy siedząc w fotelu w cichym pokoju sami, poddamy się głębokiemu zamyśleniu, to stwierdzimy, że nie można stanąc na ścieżce życiowej, obranej przez młodego człowieka. Stłumilibyśmy chęc do uwicia swojego gniazdka. Ta siła, która pcha go do tego, jest największa w młodych latach. Przerwanie tej siły, powoduje podcięcie skrzydeł, zablokowanie samodzielnych decyzji.

Taki jest porządek tego świata. My też przeminiemy.

Mimo to, umysł wciąż pracuje, jest nieposłuszny, pali nas rozdarta rana, ogień trawi nasze serce.

Problem wyjazdów z naszego kraju, co zwie się Polska, jest i był , aktualny od lat.

Cóz, było nam dane urodzic się, właśnie tutaj.

W kraju dręczonym przez dziesiątki lat przez okupantów, a był czas, że nie była nas nawet na mapie.

Dlatego, jeszcze daleko nam do bogatych krajów na zachodzie.

Młodzi ludzie, chcąc za tym wszystkim nadążyc, wyjeżdżają na zachód.

Pragną lepszego życia dla siebie i swoich bliskich.

Większośc z nich ma plany powrotu w przyszłości, kiedy podreperują sytuacje finansową. Znając życie, to różnie potem bywa. Częśc wróci, a częśc, nie wróci. Założą rodziny, wtopią się w tamto środowisko i będą już obywatelami tamtego kraju. Szkoda, bo wyjeżdżają przede wszystkim ludzie, którzy są wykształceni, inteligentni, znają języki.

Widzisz, każde szczęście zawiera odrobinę goryczy i rozczarowania. Jest takie przysłowie, że : nie ma róży, bez kolców. Albo : kryształ też ma , jakąś rysę. Można też powiedziec, że: każde zjawisko, ma dwie strony, tą jasną i tą czarną.

Szczęście ma różne oblicza. Przejawia się radością naszego serca. Dochodzą do głosu subtelne uczucia. Nasza Dusza, wyraża wielką radość. Przenika nas uzdrawiająca energia.

Ze zdziwieniem stwierdzamy, że kiedy jesteśmy szczęśliwi, to znikają rożne nasze dolegliwości. Tak cielesne, jak i duchowe.

Tworzy się niepowtarzalny, nasz mini świat. Nie sposób wyrazic to słowami. Nasze myśli przynoszą fale radości i uniesienia.

Powstaje pytanie, jak mamy się zachowac, żeby nasze szczęście, trwało, jak najdłużej.

Boimy się myślec o chwili, która może nam zabrac to szczęście.

Długośc trwania naszego szczęścia, zależy od energii, które napływają z Wszechświata.

Nasze myśli, czyli nasza energia, powoduje przyciąganie odpowiednich fali energii szczęścia, oraz tych fal energii, które przecinają nasz kanał przepływu energii szczęścia.

Chwil uniesienia i euforii, najdłużej zazna ten, kto umie pracowac nad jakością swoich myśli. Ma wypracowaną siłę woli.  Własnie ta sila powoduje, że wysyłamy takie, a nie inne fale myślowe, które na zasadzie jakiegoś magnetyzmu, ściągają z Wszechświata, podobne do nich energie.

Obserwując życie na naszej kochanej Ziemi, widzimy, że szczęście, nie dla każdego ma jednakowe oblicze.

Ludzie szukają szczęścia, nie tylko w miłości.

Tematów, dziedzin, które przynoszą nam szczęście, jest bardzo wiele.

Powiedzmy, że ktoś świetnie spełnia się zawodowo. Właśnie w tym kierunku, idzie, jak burza do przodu.

Cała jego energia, skupiona jest na tym celu i pracuje na bardzo wysokich obrotach, żeby osiągnąc sukces.

Ma wśród swojego otoczenia, wielkie uznanie i szacunek.

Jest dla nich autorytetem, liczą się z jego zdaniem.

On poświęcił całe swoje życie, dla tego rodzaju szczęścia.

Mówią na niego ( czy na nią) – pracoholik. Jednak, jest to szczęśliwy pracoholik, sam wybrał taką drogę i właśnie ona przynosi mu szczęście.

Inny rodzaj szczęścia, odsunął od siebie na bok. Czy zrobił źle?

Czy wybrał niewłaściwą drogę?

Ależ skąd!  Jemu ta droga odpowiada i wybrał właśnie tą.

Uznał, że to, co wykonuje, jest właśnie jego szczęściem.

Spójrzmy na ludzi, którzy pracując przez całe długie lata, nad osiągnięciem jakiegoś celu – w końcu osiągnęli to, czego pragnęli.

Właśnie to, jest ich szczęściem.

Teraz od razu nasuwa się pytanie. Skąd mieli tyle silnej woli, że w czasie dążenia do wyznaczonego celu, nie zmienili swojego zdania.

Hm, myślę, że głównym decydentem jest nasza wewnętrzna siła. Rdzeń naszej woli. To on doprowadza nas do celu i pozwala osiągnąc sukces. Prawdą jest, że trzeba na to pracowac nie raz latami, ale warto. To jest podsumowaniem nas.

Może na samym początku, przyjrzymy się szczęściu, którego każdy szuka. Czy młody, czy stary, każdy podaje mu rękę i modli się , żeby trwał jak najdłużej. Co to jest?. Wiesz, to jest – czar zakochania.

Temat rzeka, nigdy nie wyczerpany.

Tysiące, miliony ludzi, przeżywa go na swój sposób. Jeszcze nikt, nie wymyślił  jednej, uniwersalnej recepty, żeby osiagnąc ten rodzaj szczęścia.

Każdy człowiek przeżywa i realizuje swój czar zakochania w niepowtarzalny sposób.

Ten sposób jest właściwy, tylko dla niego. Dla drugiej osoby, jest już niewykonalny. Każdy z nas ma inna, indywidualna energię, inne przeznaczenie, inną taśmę życiową do zrealizowania i przeżycia.

Dlatego też, każdy będzie autorem, innego czaru zakochania.

Jego odcień różowych okularów, będzie inny, niż znajomych, itd.

Jak to wygląda w codziennym życiu?

Na pewno zdarzyło ci się kiedyś zauważyc, jak koleżanka, czy kolega, zachwycał się kimś, na kogo ty, nie zwróciłabyś nawet uwagi.

Prawda?. Nawet zastanawiałaś się, co ona, czy on – w tym kimś widzi.

Nie mogłaś tego zrozumiec, bo według ciebie, ta osoba, nie zasługuje na takie uwielbienie – a jednak.

Cóż, racjonalnie wytłumaczyć się tego nie da.

Nie jeden się przekonał, że jest to niesłychana siła, oddziaływująca tak, by nas całkowicie obezwładnic i trzymac w swoich szponach, często długie lata.

Sama widzisz, jaką sztuką jest uchwycic ten moment, który jest akurat naszym szczęściem. Jest to niepowtarzalna chwila, przeznaczona tylko i wyłącznie dla nas. Następny czas, będzie odpowiedni, już dla kogo innego.

Jest takie mądre powiedzenie : nie przegap swojego szczęścia. Cos w tym jest. Ono nie pojawia się na zawołanie. Ty masz swój czas, przegapisz, trudno. Możesz czekac latami, na podobną chwilę, ale już się nie pojawi. Potem możesz opowiadac wnukom, jak szczęście przeszło obok ciebie, a ty mu nie podałaś ręki.

Nie raz żałujemy fajnego, przystojnego i kochanego chłopaka, lub ciekawej pracy, która przez głupotę straciliśmy.

W takich wypadkach, warto posłuchac intuicji, głosu swojego serca. Jednak, żeby to było możliwe, należy posiąść tą umiejętność.

Musimy być spokojni i wyciszeni. Nasze myśli, nie mogą być rozbiegane, nie mogą targac nami nerwy.

Powiesz, to co należy zrobic?. Wiedz o tym, że przebywanie jakiś czas w samotności, ciszy i skupieniu, uruchamia naszą intuicje.

Co ja Ci mogę poradzic, czy polecic.

Zostań sama. Idź gdzieś w góry, nad wodę, albo zostań sama w domu.

Osobiście polecam wodę, na przykład jezioro, morze, jakiś większy zalew.  Usiądź spokojnie, patrz na wodę, słuchaj szumu fal. Posiedź tak z godzinę, dwie. Zobaczysz, jak odpoczną Twoje nerwy.

Myśli się uspokoją. Fale mózgowe, będą przcowac na mniejszych obrotach, po prostu energetycznie wejdziesz w inny świat, świat spokoju, szczęścia, opanowania. Właśnie w takim momencie, zadaj sobie te pytania, które Cie dręczą. Spokojnie, nie śpiesz się. Może będziesz musiała na odpowiedź chwilkę poczekac, to poczekaj, nie pali się. Mądre przyslowie mówi, że: szybko, to się łapie, tylko pchły.

Zobaczysz, przyjdzie odpowiedź. Usłyszysz ją tam, głęboko w środku.

Nie ważne, czy Ci odpowiada na chwile obecną, bo masz już inne plany, ale lepiej jej posłuchaj. Tą odpowiedź przysłały Ci Duchy Natury. Nasi przodkowie, też ich słuchali. Dlatego, kiedy był do rozwiązania ciężki temat, to wyjeżdżali w dzikie miejsca, żeby spędzić jakiś czas z przyrodą, Duchami Natury, Wtedy też, pościli, nie obżerali się, gdyż wówczas nasza energia szybciej nawiązuje kontakt z innym wymiarem. Pełny brzuch, to utrudnia. Pościli przecież wszyscy mądrzy tego świata : Chrystus, Mahomet, rożni męzowie stanu, władcy. Po co? Po to, żeby osiągnąc jasnośc umysłu.

A tego pokroju ludzie, musieli podejmować ważne decyzje i decydować o losach milionów ludzi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *